The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Nie znoszę sosów do sałatek w butelkach, bo mimo przekonujących reklamowych zapewnień, nigdy nie smakują tak, jak na załączonym obrazku. Zawsze są albo za słodkie, albo za słone, denerwuje mnie w nich ilość chemii i wszelkich sztucznych zagęszczaczy/polepszaczy. A przecież sosy domowej roboty są takie proste! Do tego smakują tak jakoś prostolinijnie i swojsko.
Ameryka jest mistrzem przetworzonego jedzenia; sklepowe półki uginają się od zupek w proszku czy mrożonych obiadów z siedmiu dań. Po początkowym zachłystnięciu się dostępnością wszystkiego, czego tylko dusza zapragnie, wybrałam bardziej wyboistą acz zdrowszą drogę gotowania – od podstaw.
Sos ranch jest jednym z najpopularniejszch amerykańskich sosów. Na bazie majonezu i maślanki, używany jest do sałatek, jako dip czy marynata. Jest wszechobecny i ogólnie dostępny w butelkach i proszku. Pokusiłam się o poszukanie przepisu na domową wersję i muszę przyznać, że jestem zachwycona rezultatem. Dlatego też śmiem się podzielić przepisem, a nie odwołać wszystko i z podkulonym ogonem pobiec do sklepu po gotowca;-)
Przepis (lekko zmieniony) pochodzi od Ree Drummond, autorki bloga The Pioneer Woman. Lubię ją, bo jej przepisy są solidnie amerykańskie!
Do sosu potrzebna jest święta trójca ziół – pietruszka, koperek i szczypiorek. Można pokusić się o użycie suszonych, jak polecają niektórzy, ja jednak obstaję przy świeżych – sos jest o niebo lepszy.
Zamiast maślanki można użyć jogurt czy kefir.
W misce mieszamy wszystkie składniki oprócz maślanki, soli i soku z cytryny.
Solimy do smaku, wlewamy maślankę – mniej, jeśli lubimy gęsty sos, np. na dip, więcej, jeśli rzadki, np. do sałatki.
Próbujemy, dodajemy cytryny, jeśli lubimy sos bardziej kwaskowaty. Ja dodałam:-)
Odstawiamy do lodówki na parę godzin, by się przegryzł.
Serwujemy jako sos do sałatek, albo dip do warzyw… U mnie był podany z nugettsami z kurczaka. Czyli czym chata bogata!
Smacznego!
Sos rancherski przywodzi na myśl szybki, prosty sos do mięs spożywanych na farmach. Dodawanie 1/8 łyżeczki cayenne, octu i kilku innych składników plasuje taki sos daleko od jego prostego pierwowzoru.
Tyle że mi nie chodziło o pierwowzór, a o „zdrowszą” wersję butelkowego.