The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Mężczyźni wolą blondynki. Szczególnie, gdy blondynki są tak słodkie, jak dzisiejsze ciasteczka!
Przedstawiam Wam siostrę czekoladowych Brownies, wypiek o wdzięcznej nazwie Blondynki. Na początku patrzyłam na nie z góry, bo blade toto, ale, jak to w życiu, każdemu warto dać szansę. Blondynki okazały się wspaniałym kompanem do kawki.
Są proste (i tu kłaniają się wszelkie kawały o blondynkach), błyskawiczne w wykonaniu, pysznie smakują z wszelkimi orzechami, czy kawałkami czekolady.
Moi Panowie są zdecydowanymi fanami Blondynek (mają chłopaki gust!) – po blaszce, prosto z pieca, nie było śladu!
Przepis autorstwa Jenn Segal (blog onceuponachef.com) tłumaczę bez jakichkolwiek zmian, choć można oczywiście pobawić się dodatkami!
Rozgrzewamy piekarnik do 175C.
Kwadratową foremkę 20X20 wykładamy papierem do pieczenia.
W dużej misce mikserem lub ręcznie ucieramy dokładnie masło z cukrem. Wbijamy jajko i wlewamy ekstrakt waniliowy. Mieszamy dokładnie. Dodajemy mąkę i sól, mieszamy. Wsypujemy orzechy i czekoladę, łączymy z resztą.
Przekładamy masę do formy wyściełanej papierem, rozprowadzamy, wyrównujemy.
Wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 25 – 30 minut, aż wierzch będzie pięknie złoty.
Wyciągamy z piekarnika, odstawiamy na kratkę do ostygnięcia. Wyciągamy z formy i kroimy na kawałki. Można serowować jeszcze ciepłe!
Smacznego!
Obłędne przekąski do kawusi.
Dziękuję i oczywiście zgadzam się w 100%;-)