The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Chciałam zacząć bloga z przytupem i na wstępie zaproponować prostą zupę z czerwonej soczewicy z dodatkiem curry i mleka kokosowego, która smakowała NAWET moim dzieciom. No i przedobrzyłam. Gdy przyszło do spisywania składników i ostatecznych proporcji po prostu przekombinowałam i zupa wyszła MEH, czyli nic specjalnego. Była gorzkawa (za dużo curry?) i bez wyrazu (za dużo wody?). Nie było rady – nazajutrz zabrałam się za nią jeszcze raz i bingo. Pycha. A ja mam zupy na następne 100 lat.
Przepadam za soczewicą w każdej postaci, do tego soczewica soczewicy nierówna, więc korci mnie, żeby nie zatrzymać się na zupie. Ale pamiętam, że mojej mniej entuzjastycznie nastawionej do soczewicy Mamie ta przejadła się bardzo szybko (zrobiłam kiedyś gar na 5 dni), więc pozostanę przy wyżej wymienionej, a przepis na soczewicę duszoną z jarmużem umieszczę przy innej okazji. Czerwona soczewica ma to do siebie, że bardzo niedługo się gotuje, więc zupę można przyrządzić bardzo szybko. Można też się trochę pobawić i dodać więcej warzyw, a nawet pierś kurczaka czy krewetki.
Podaję podstawową wersję.
Zupa dla Kasi, bo bardzo się nią zachwycała podczas pobytu u mnie.
W garnku na średnim ogniu rozgrzać olej, dodać cebulę i zeszklić (nie rumienić), po ok. 5 minutach dodać posiekane łodygi buraków, wymieszać i pogotować przez kilka minut, by łodygi trochę zmiękły. Dodać czosnek, curry i imbir, szybko zamieszać (uwaga, łatwo się przypala, więc warto zmniejszyć temperaturę!), pogotować jakieś 30 sekund, po czym dodać soczewicę, liście buraków i batata. Pogotować minutę lub dwie ciągle mieszając, aż zmiękną liście buraków. Dodać wodę, mleko kokosowe, kolendrę i sól. Zamieszać i gotować na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając, do czasu, aż soczewica będzie miękka, około 20 minut. Zupę można podawać z tostowaną pitą, pokropioną sokiem z limonki i posypaną kolendrą. Smacznego!

No Comments