Zostało mi po imprezie urodzinowej trochę oliwek, na szczęście już bez pestek. I duży pomidor. Zostało mi po imprezie wiele innych rzeczy, ale powoli je wyjadłam (kilogram prosciutto, cieniutką pizzę z cukinią i serem gruyère, czekoladowy tort urodzinowy) lub sprzedałam dzieciom i mężowi (nachos). Stosy krakersów do dipów i serów będą musiały poczekać do Święta […]
