Gdyby zapytać moje Ptaszyny, czy zjedliby mielone, z miejsca wyrósłby las (a raczej zagajnik, bo czterech) rąk. Gdyby zapytać ich jakie, zgodnym chórem odparliby, że tylko Baby, czyli Babcine, polskie, z sosem pieczeniowym w dużych ilościach, podane z kaszą gryczaną i ewentualnie surówką, aczkolwiek z tą ostatnią niekoniecznie i niechętnie;-) Ale Baba daleko (całuję rączki!), […]









