Nadszedł moment, gdy gdzie nie spojrzę, kuka do mnie ten ostatni banan. Żaden z Panów po niego nie sięgnie, bo biedak czasy świetności ma dawno za sobą. Mogłabym go zamrozić, ale miejsca w zamrażarce jak na lekarstwo, bo czasy takie, że nawet ja, nieperfekcyjna pani domu, musiałam się zabezpieczyć. Czasy też takie, że moja rozpraszana […]

