Drodzy. Piszę do Was z domu rodzinnego, między jednym kęsem przewspaniałego ciasta Bratowej a ósmym (Anno, szacun). Roi się też od królików doświadczalnych, czyli testujących, bo a to Szwagier głodny, a to Siostrzenica. Zrobiłam więc na obiad Reubeny, czyli kanapki na ciepło z mięsem, kapustą kiszoną i sosem Rosyjsko/Tysiąca wysp. Reubeny odkryłam w amerykańskim dinerze, […]






