Desperacko szukam sposobów na wprowadzenie większej ilości ryb do naszego rodzinnego menu. Muszę jednak drążyć delikatnie, bo jeden z Królewiczów za rybami, delikatnie mówiąc, nie przepada. W moich staraniach bardzo pomogło mi to danie, bo jest rybne bardzo subtelnie, bez włażenia z buciorami w mięsne królestwo mojego Jaśniepana;-) Po pierwsze makaron. Tu było łatwo, bo […]



