The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Spaghetti & mielone to chyba jedno z najpopularniejszych amerykańskich dań. Nie, nie włoskich, wbrew pozorom, choć kręgosłupem jest tu pasta, sos pomidorowy i kuleczki mięsne. Większość włoskich mistrzów kuchni raczej krzywi się z pogardą na widok tego amerykańskiego kuzyna, bo i mielone za duże, i makaron nie ten. Co nie przeszkadza kuzynowi mieć rzesze fanów.
U mnie Panowie oszaleli. W restauracji byłoby to chyba ostatnie danie, które zamówiłabym dla siebie, bo nie jestem ani jakoś strasznie mięsna, ani makaronowa, więc stronniczo rzadko je przyrządzam w domowych pieleszach. A szkoda, bo wykonanie mielonych jest zaskakująco całkiem przyjemne, trzeba sobie tylko ubrudzić ręce (dosłownie), co mi akurat odpowiada. Rolowanie kulek jest kojąco satysfakcjonująco monotonne, a że postanowiłam nie podsmażać najpierw kotlecików, tylko upiec całość w sosie pomidorowym, nie musiałam na koniec wycierać rozpryskanego tłuszczu z każdego z milionów zakamarków mojej kuchenki. A to się dla mnie bardzo liczy, bo mam inne, lepsze pomysły na spędzenie godziny;-) Danie na wejście zdobyło więc 100 punktów za bezproblemowość. Kolejne 900 za smak, bo pochwałom końca nie było i nawet najwybredniejszy z jaśnie Panów wziął dwie dokładki.
Przepis jest zbiorowiskiem sugestii i pobożnych życzeń kuchennych pasjonatów, a bazą były mielone z NYTimes'a.
Osobiście lubię kuleczki wyraziste, konkretne, pachnące czosnkiem i ziołami. Podobnie z sosem pomidorowym. Stąd takie a nie inne składniki, które można spokojnie, z czystym sumieniem modyfikować. Co kto lubi.
Rozgrzewamy piekarnik do 200C.
W małej miseczce zalewamy chleb mlekiem i czekamy, aż nasiąknie, ok. 5 min.
W dużej misce rozbijamy jajka, roztrzepujemy widelcem, dodajemy mięso, cebulę, czosnek, zioła, nasiąknięty chleb, parmezan, orzeszki, 3/4 łyżeczki soli i pieprz. Mieszamy dokładnie rękami, ale nie znęcamy się nad mięsem – chodzi o połączenie składników, a nie o gładziutką masę.
W dużym żaroodpornym naczyniu 25X35cm wlewamy 1/3 sosu pomidorowego. Posypujemy połową parmezanu.
Formujemy kulki wielkości piłki golfowej i układamy jedną przy drugiej na sosie pomidorowym z parmezanem. U mnie wyszło 30 kulek – jedna warstwa.
Zalewamy kulki pozostałym sosem, posypujemy resztą parmezanu i mozzarellą. Wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 40 minut. Na koniec zapiekamy tylko od góry, by ser się smakowicie zapiekł, ok. 3 minuty (funkcja Broil).
W międzyczasie gotujemy spaghetti wg instrukcji.
Podajemy kotleciki na łożu spaghetti, polane sosem i posypane parmezanem (i bazylią).
Smacznego!
No Comments