The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Na wieść o tej sałatce szaleństwa wśród Domowników nie było. Wręcz przeciwnie, gdyby Ponowie mogli, to by się na czas kolacji zapadli pod ziemię, bylebym ich nie męczyła. Bo tuńczyka lubią średnio na jeża, o, jak szpinak i jarmuż, tylko sto razy mniej.
Oczywiście zupełnie ich nie rozumiem, ja i moje zgredowate zdrowo-żywieniowe ambicje. Toć ta sałatka to samo dobro – dwa rodzaje fasoli, tuńczyk, zioła, cytrynowy sos. Wszystko łączy się w miłą uchu, oku i kubkom smakowym całość, a bioderka są nam tym razem wdzięczne;-)
W tej sałatce ważne są wyraziste zioła, jak np. pietruszka czy bazylia. Wtedy danie rozkwita.
Tak sobie właśnie myślę, że sałatce tej nie zaszkodziłby np. ugotowany makaron czy ziemniaki. Wtedy byłaby jeszcze bardziej pożywna. Można ją też podawać z chlebem, bagietką, czy inną focaccią. Lub bez niczego, też jest wspaniała!
W małej miseczce łączymy składniki sosu, dokładnie mieszamy. Solimy i pieprzymy do smaku. Sos powinien być wyrazisty, słodko kwaśny.
W dużej misce układamy składniki sałatki, polewamy sosem, mieszamy delikatnie, doprawiamy solą i pieprzem, można też dolać octu i soku z cytryny.
Odstawiamy na pół godziny (lub dłużej) do lodówki, żeby sałatka się przemacerowała.
Serwujemy schłodzoną, np. na łożu liści sałaty.
Smacznego!
No Comments