The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Jak już wcześniej wspominałam, z pogardą pełną zazdrości zerkam na jesienne posty o grzybobraniu. Ostentacyjnie obrażona, nie odzywam się na ten czas do własnej rodziny, gdyż to zapaleni grzybiarze. Bo ja przecież tak kocham grzyby, a o kurkach i innych rydzach mogę tylko pomarzyć, bo i dwie lewe ręce do zbierania, i ceny w sklepach skandalicznie wysokie, a do Polski daleko.
Ratuję się jak mogę, więc gdy w sklepie uśmiechnęły się do mnie maławe grzyby shiitake (Twardnik japoński, wg Google) przypominające mi rydze, momentalnie wylądowały w moim koszyku.
Miałam ochotę na jajecznicę z grzybami, skończyło się na pajdzie chleba z kremową jajecznicą z serkiem ziołowym Boursin i podsmażonymi grzybkami. Grzybki potraktowałam krótko i konkretnie – masło, trochę czosnku i sos sojowy. Efekt powalający!
Sos sojowy zamiast soli i mamy umami – idealnie małżeństwo.
Proporcje tradycyjnie luźne, bo tu nie ma co się spinać. Lubisz czosnek? Dodaj więcej! Masełko? Ależ proszszsz. Uważałabym tylko z sosem sojowym, bo to czysta bomba solna.
Na koniec przyszła drobniutko posiekana pietruszka, czego nie widać na dołączonym obrazku. Szczypiorek też byłby spoko.
Grzyby dokładnie czyścimy (najlepiej bez mycia).
Rozgrzewamy patelnię, wrzucamy masło i topimy na mocnawym ogniu. Wrzucamy oczyszczone grzyby. Mieszamy i przysmażamy na złoto, ok. 8-10 minut, od czasu do czasu mieszając. Na koniec dodajemy posiekany czosnek, szybko mieszamy, wlewamy sos sojowy, dokładnie mieszamy, powinien szybko wyparować. Podsmażamy jeszcze minutkę i ściągamy z ognia. Posypujemy natką pietruszki lub szczypiorkiem i serwujemy.
Smacznego!
No Comments