The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Za oknem wiosna (choć na wsi w weekend padał grad, a przez chwilę nawet śnieg!), wszędzie zielono, więc u mnie w kuchni obowiązkowo też, ku nieuciesze moich Panów, dla których mogłoby być zimowo-serowo przez 12 miesięcy w roku. Postanowiłam iść za trendem amerykańskich „meatless Mondays”, czyli bezmięsnych poniedziałków i zrobiłam wegetariańską kolację. Sięgnęłam oczywiście po makaron, by udobruchać trochę nadąsanych z tego powodu Panów. Na przekór tradycji lubię go przyrządzać bez sosu pomidorowego, bo to kopalnia możliwości. Tym razem padło na groszek, a raczej trzy jego wariacje – pędy, groszek cukrowy i tradycyjny zielony. Zrobiłam pesto z migdałów, parmezanu i pędów, osobno wymieszałam groszek cukrowy z przysmażoną bułką tartą (i przy okazji powstał przepyszny dodatek do głównych dań, ale o tym innym razem), na koniec połączyłam wszystko z makaronem, posypałam zwykłym poczciwym groszkiem i voilà! Panowie zjedli bez słowa, a to bardzo dobry znak, i cała porcja została wymieciona co do groszka!
Tak sobie myślę, że i pesto, i groszek z bułką tartą mogą spokojnie samoistnieć poza tym daniem, a makaron może być tu podany tylko z pesto, albo tylko z bułką tartą i groszkiem cukrowym, co tylko Wam wyobraźnia dyktuje!
Słowo o migdałach – najlepsze byłyby już prażone, nawet solone. Jeśli są surowe, należy je prażyć na suchej patelni przez ok. 5-10 min, aż będą aromatyczne. Trzeba tylko mieszać i uważać, by nie przypalić! Takie migdały są o wiele smaczniejsze i bardziej kruche.
Przyrządzamy pesto: w małym mikserze rozdrabniamy pędy groszku, czosnek i miętę. Dodajemy migdały, miksujemy trochę, dodajemy ser, cytrynę i oliwę, miksujemy krótko, tak, by pesto miało grudki, a nie na gładką masę. Solimy do smaku. Jeśli nie mamy miksera, wszystko drobno kroimy – danie nie ucierpi!
Makaron gotujemy wg instrukcji. Jeśli używamy mrożonego groszku, wrzucamy go do makaronu na 2 min przed końcem gotowania. Odcedzamy.
W międzyczasie topimy na średniej patelni masło, wsypujemy bułkę, trochę soli i rumienimy na ciemnozłoty kolor. Zdejmujemy z ognia i wrzucamy pokrojony groszek cukrowy. Mieszamy.
Po odcedzeniu makaron mieszamy z pesto, dodajemy groszek cukrowy z bułką tartą (i odcedzony groszek, jeśli z puszki!). Posypujemy parmezanem i podajemy.
Smacznego!
No Comments