The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Moja przygoda z chińskim jedzeniem zaczęła się tradycyjnie, od kurczaka w sosie słodko kwaśnym z budy przy placu Zbawiciela. Ma on z Chinami tyle wspólnego, co ja z baletem, czyli niewiele, ale któż by się doszukiwał drugiego dna – ważne, że było dużo, tanio i pysznie. Z czasem grawitowałam w stronę nieco bardziej wyszukanych, a zarazem bardziej autentycznych smaków, ale sentyment do wyżej wymienionego pozostał.
Dzisiejszy kurczak jest takim powrotem do źródeł, tyle że nie aż tak dramatycznie słodkim i tłustym. Przyznaję, że nie jestem fanką wszelkich dań w karmelu/sezamie/miodzie, ale tu jest całkiem przyjemnie, aromatycznie i niezbyt cukierkowato. Bardzo pomocna jest tu papryka, bo przełamuje słodycz i mile chrupie, gdyż dodana w ostatniej chwili, nie jest rozgotowana na poduchę;-)
Panowie pożarli natychmiastowo, a ja tak sobie dziubałam, dziubałam, aż wyjadłam do końca:-)
Inspirowałam się luźno przepisami z książek kucharskich Xi'an famous foods oraz 101 łatwych przepisów azjatyckich.
W średniej misce mieszamy kurczaka z mąką ziemniaczaną, solą i łyżką wina ryżowego. Odstawiamy na 15 minut.
W małej miseczce mieszamy dokładnie składniki sosu.
W woku lub na dużej patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy kurczaka i podsmażamy na mocnym ogniu ok. 5 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodajemy czosnek i imbir, podsmażamy, mieszając, ok. minutę. Wlewamy sos, mieszamy, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy przez 2 minuty. Dodajemy paprykę, ponownie mieszamy i gotujemy kolejne 2 minuty. Wrzucamy ananasa, mieszamy, podgotowujemy jeszcze minutę i gotowe.
Przed podaniem posypujemy dymką. Serwujemy z ryżem lub makaronem.
Smacznego!
No Comments