The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Komu gofry komu, bo idę do domu!
Nie mogę się omieszkać – oto przepis na szybkie i pyszne gofry. Było tak. Niedziela. Wstałam rano. Jaśnie panowie zażyczyli sobie gofry. Przyznaję się bez bicia – do tej pory szłam na łatwiznę i albo rozmrażałam gotowce, albo robiłam z proszku – do tego jajko, mleko i pozamiatane, mimo jałowego smaku jednych i drugich. Tym razem ambicja się zbuntowała. Większość przepisów dawała mi do zrozumienia, że spóźniłam się o jakieś 12 godzin, bo porządne ciasto na gofry powinno być wyrobione dzień wcześniej, by się przegryzło i urosło. Jako Matka Tygrys nie dałam jednak za wygraną i bam! Przepis Melissy Clark z NY Times’a na Łatwe Gofry Weekendowe był jak znalazł. Zmniejszyłam tylko proporcje o połowę i pokusiłam się o osobne ubicie białek. Dzięki temu gofry były tak puszyste i lekkie jak chmurka, że rozsmarowanie na nich nutelli graniczyło z cudem. Porcja wystarczyła na 2 osoby. Trochę szkoda, bo mnie nie sięgnęło. Panom za to aż się uszy trzęsły. Do dzieła więc!
Nie muszę dodawać, że gofry goframi, a to co na nich, to już czeresienka na torcie. Co kto lubi – ja osobiście gnam w stronę dzieciństwa i gofrów z bitą śmietaną i jagodami. No i nieśmiertelna nutella. O każdej porze dnia i nocy;-)
PS Porcja dla 4 osób, żeby każdego sięgnęło;-)
W małym naczyniu topimy masło.
W dużej misce mieszamy mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól i sodę oczyszczoną. W mniejszej misce mieszamy jogurt, mleko, roztopione masło i żółtka. Dodajemy mokre składniki do suchych, dokładnie mieszamy.
Rozgrzewamy gofrownicę.
Ubijamy białka. Łączymy delikatnie z resztą składników.
Gofrownicę smarujemy masłem, wlewamy masę i pieczemy do złotości.
Proste, prawda?
Smacznego!
No Comments