The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Od razu wiedziałam, że się polubimy. Czułam to podskórnie; już sama nazwa wywarła na mnie pozytywne wrażenie – Eton mess to w wolnym tłumaczeniu Bałagan z Eton.
Eton to znana uczelnia w Anglii, a deser ten serwowano tam ponoć już pod koniec dziewiętnastego wieku, tradycyjnie z truskawkami. Ale mi w ucho wpadł ten bałagan. Bardzo go w kuchennych tworach cenię, bo oznacza dla mnie spontaniczność i swego rodzaju wolność.
W tym przypadku jest to mieszanina rozkruszonej bezy, owoców i bitej śmietany. Wizualnie radosny nieład, smakowo mistrzostwo świata.
Tutaj prezentuję Wam wersję z rabarbarem, inspirowaną przepisem z NYTimes’a. Nadeszła (ponoć) wiosna, więc pojawił się na półkach sklepowych, a ja bardzo rabarbar lubię, w każdej formie. Moi młodsi Panowie jakby mniej. Jeden skwitował wręcz, że deser sobie tym razem daruje, bo rabarbar to warzywo, a on warzyw z bitą śmietaną i bezą jeść na pewno nie będzie.
Mylił się oczywiście, bo to jest tak pyszne danie, że najpierw zaniemówiłam z zachwytu ja, potem Mąż. Poszłam więc do Dziecka i obiecałam $75648374, jeśli nie będzie mu smakowało. I co, i zjadł. I poprosił o dokładkę!
A ja już wiem, co sobie zażyczę na Dzień Matki, który przypada w tę niedzielę – Eton Mess. No dobrze, i brownie;-)
Autorem przepisu jest David Tanis z NYTimes'a. Nie kopiuję go dokładnie; po przeczytaniu komentarzy uwzględniłam najczęstsze uwagi oraz uprościłam go nieco.
Bezy mogą oczywiście być gotowe, ale to stanowczo nie to samo. Ja tam ich specjalistką nie jestem (moja Bratowa jest – Krystal, całuję rączki), a i tak udaly się pięknie – kruche z zewnątrz i ciągnące się w środku. Dodam, że wykonanie ich jest śmiesznie proste!
Ja użyłam tylko rabarbaru, w oryginalnym przepisie mowa o jego mieszance z truskawkami. Można też oczywiście postawić na klasykę i podać same truskawki.
Rozgrzewamy piekarnik do 95C. Ubijamy białka na lekką pianę, stopniowo dodajemy cukier i ubijamy na sztywno i błyszcząco, ok. 8-10 minut.
Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia. Dużą łyżką układamy na niej 6-8 fantazyjnych wzgórków z ubitego białka. Spłaszczamy trochę łyżką lub nożem. Pieczemy przez godzinę, po czym zmniejszamy temperaturę do 65C i pieczemy przez kolejne 90 minut.
Wyłączamy piekarnik i studzimy w nim bezy kompletnie, najlepiej przez noc.
W średnim rondlu umieszczamy pokrojony rabarbar i cukier. Gotujemy na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu, przez ok. 7-10 minut, aż rabarbar zmięknie i puści sok. Studzimy.
Śmietanę ubijamy z 2 łyżkami cukru na średnio sztywno, niemal lejąco.
Kruszymy bezy, na nich układamy rabarbar, na to przychodzi ubita śmietana, na koniec posypujemy pistacjami i miętą. I całość mieszamy.
Smacznego!
No Comments