The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Kolejne ciasteczka z orzeszkami ziemnymi, bo po pierwsze mam nową książkę kucharską o deserach, po drugie był Dzień Dziecka, a Młodziki jacyś tacy układni i głodni, po trzecie przepis już bardziej prosty być nie może.
Jak już wspominałam, mi i orzeszkom ziemnym nie w smak, ale czego się nie robi dla Jaśnie Państwa, które za nimi przepada. Przyznaję bez bicia, że ciasteczka są łatwe, smaczne, cieszą oko i pachną nieziemsko, więc i ja skusiłam się na jedno…no dobrze, zjadłam z pięć, prosto z pieca.
Słowo o książce kucharskiej Bravetart – Iconic American Desserts, z której pochodzi przepis – jej autorką jest Stella Parks, bardzo utalentowana cukierniczka i blogerka. Jej książka jest trochę onieśmielająca, ale powoli ją krok po kroku rozpracowuję. W końcu blog zobowiązuje, a książka jest o amerykańskich deserach-ikonach. Te ciasteczka są pierwsze z długiej listy i jeśli nadal ma być tak prosto, to ja chętnie; przyszłość zapowiada się przepysznie i słodko!
Ciastka są bezproblemowe – pyszne na ciepło, pyszne na drugi dzień. Nie trzeba się nad nimi zbytnio biedzić i cackać, czym zdobyły moją wieczną sympatię.
Bardzo przydaje się tu robot kuchenny, który za nas uciera ciasto. Bez robota też dacie radę – trzeba tylko się trochę pogimnastykować przy ucieraniu.
Rozgrzewamy piekarnik do 175C.
Przesiewamy mąkę i mielimy ją w mikserze z miodowymi orzeszkami ziemnymi przez minutę, na bardzo drobno (u mnie na pył).
W robocie kuchennym (lub ręcznie) ucieramy powoli masło orzeszkowe, masło, cukier, sól, proszek do pieczenia, sodę i ekstrakt waniliowy, do połączenia składników. Następnie zwiększamy prędkość i ucieramy przez ok. 3 minuty, aż masa będzie lekka i miękka. Dodajemy powoli jajko, wciąż ucieramy, dbając, by jajko zostało dokładnie wchłonięte.
Zmniejszamy prędkość, dodajemy mąkę z orzeszkami i mleko, łączymy i wyłączamy robota.
Z ciasta formujemy 32 kulki wielkości piłeczki golfowej, układamy na blachach wyłożonych papierem do pieczenia w odstępach ok. 4 cm. Pieczemy partiami, po ok. 16 minut, aż brzegi ciastek będą zaczynały się złocić – środek powinien zostać napuszony i pozornie nieupieczony.
Wyciągamy z piekarnika i studzimy na blachach przez ok. 10 minut, po czym przekładamy na kratki do całkowitego przestudzenia. Ja przekładałam szybciej i nic się nie stało.
Serwujemy jeszcze ciepłe lub kompletnie wystudzone.
Smacznego!
No Comments