To nie jest tak, że siadłam do stołu, podano jarmuż, a ja rozpłynęłam się w zachwycie. O nie. Nie okłamujmy się – początki naszej miłości były trudne. Po części dlatego, że trafiałam na jarmuż albo w wersji surowej i niedoprawionej, albo ugotowanej (o tempora o mores!) i…niedoprawionej. Jarmuż potrzebuje trochę atencji, a wtedy może przeobrazić […]








