Uwielbiam jajecznicę – im mniej ścięta tym lepiej, bo taka była serwowana co niedzielę za młodu (dzięki Tato!), więc czym skorupka…;-) A już jajecznica kremowa to poezja: subtelna, delikatna, kojąca wszelkie niepogody codzienności (no prawie…). Tajemnicą jest tak zwane „low & slow”, czyli niska temperatura podczas obróbki termicznej oraz cierpliwość. Z tej ostatniej nie słynę, […]









