Lekko rozczarowana rynkiem na Union Square, a raczej brakiem nowalijek, spuściłam z tonu i zrobiłam zupę. Nie wiem co sobie obiecywałam po wczorajszej wizycie na targu, ale były albo jabłka, albo jabłka. A mi się marzy rzodkiewka, młode ziemniaczki, słodki groszek, o truskawkach nie wspomnę, bo nawet ja nie jestem aż taką ogrodniczą ignorantką. Szparagów […]









