Sezon na francuską zupę cebulową i wszelkie na jej temat wariacje uważam za otwarty. Jest bowiem w Nowym Jorku tak potwornie zimno, że starszy z Paniczów poświęca się i zamiast ulubionej bluzy nosi do szkoły puchową kurtkę ojca, a młodszy nawet czapkę!!! O tempora, o mores! A w zimie nie ma nic milszego niż micha […]









