The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Kolejny przepis z cyklu „chodziła za mną, chodziła i w końcu wychodziła”. Miałam bowiem nieprzepartą ochotę na chińszczyznę i to nie jakieś wegetariańskie pierożki czy zupkę, jak to zazwyczaj u mnie bywa, ale od razu ciężkie działa – mięso w sosie, a jakże.
Jako że przyzwoity chińczyk daleko, puściłam wodze internetu i szybko znalazłam przepisy nie tylko przystępne technicznie i składnikowo, ale i wysoko cenione. Postawiłam głównie na bloga thewoksoflife.com – troszkę uprościłam, troszkę zaczerpnęłam z innych przepisów i bam, jest, „moje” dzieło.
Zrobiłam ogromną porcję i ta ogromna porcja została pochłonięta przez moich Panów w minutę pięć. W milczeniu. Żadnego marudzenia, że za gorące, za zimne, za mięsne, za mało mięsne. W ich oczach pojawiły się wręcz szacunek i uwielbienie. Przelotne, ale zawsze. Będę się nimi grzała do następnego razu…do jutra?;-)
Danie robiłam dwa razy – za pierwszym razem użyłam wołowiny typu sirloin, czyli coś na kształt polędwicy, ale o wiele tańszej. Za drugim razem użyłam denver steak, czyli mięso bliskie karkówce, tylko w miarę chude. Oba gatunki były pyszne! Może to za sprawą cienkiego krojenia?
Podaję porcję z kilograma mięsa – jest ogromna i, moim skromnym zdaniem, spokojnie wykarmi 6 osób. Można ją też bez obaw zredukować do połowy.
Wołowinę kroimy na bardzo cieniutkie paseczki/plasterki. Składniki marynaty łączymy dokładnie. Mięso mieszamy z marynatą. Odstawiamy na conajmniej 30 minut. Od czasu do czasu mieszamy.
W międzyczasie kroimy brokuły na małe różyczki. Gotujemy we wrzątku przez minutę. Odcedzamy.
W małej miseczce mieszamy dokładnie 4 łyżki wody z 4 łyżkami skrobii.
Rozgrzewamy wok lub dużą patelnię. Wlewamy łyżkę oleju. Na mocnym ogniu podsmażamy partiami (u mnie 3!) mięso, aż będzie miejscami mocno przyrumienione, ok. 2-3 minuty z każdej strony. Ściągamy na głęboki talerz lub do miski i podsmażamy następną partię. Można podlać odrobinę oleju między smażeniem. Słowo o partiach. Jeśli wrzucimy na patelnie od razu całość mięsa, to zacznie się gotować, a nie podsmażać. Stąd te partie;-)
Po wysmażeniu mięsa zmniejszamy temperaturę, wlewamy łyżkę oleju. Wrzucamy czosnek i imbir, podsmażamy ok. 30 sekund mieszając, wlewamy chińskie wino lub sherry, doprowadzamy do wrzenia, wlewamy sos, zwiększamy ogień, doprowadzamy do wrzenia, wlewamy wodę z wymieszaną skrobią, mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu, aż całość zgęstnieje, ok. minutę dwie.
Dodajemy podsmażone mięso i podgotowane brokuły. Mieszamy dokładnie, podgrzewamy i gotowe!
Posypujemy dymką i sezamem. Serwujemy z ryżem lub makaronem.
Smacznego!
wyszło przepysznie ! Dzięki za inspirację 🙂