The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Desperacko szukam sposobów na wprowadzenie większej ilości ryb do naszego rodzinnego menu. Muszę jednak drążyć delikatnie, bo jeden z Królewiczów za rybami, delikatnie mówiąc, nie przepada.
W moich staraniach bardzo pomogło mi to danie, bo jest rybne bardzo subtelnie, bez włażenia z buciorami w mięsne królestwo mojego Jaśniepana;-)
Po pierwsze makaron. Tu było łatwo, bo Panowie kochają go miłością bezwzględną i nieograniczoną. Dodatek śmietany tylko podkreślił jego walory, gdyż całość apetycznie wzywała ich imię, skąpana w zachęcająco aksamitnym sosiku. Postanowiłam zaryzykować i sprawdzić, czy miłość do makaronu wszystko wybaczy, nawet dodatek rybki.
No i bingo, wybaczy! Zjedli. A ja idę za ciosem i już kombinuję kolejny sos kremowy, tym razem z tuńczykiem!
Przepis ten jest bardzo prosty, bo postanowiłam nie przekombinowywać. Dzięki temu delikatny sos jest idealnym tłem dla łososia. Można oczywiście się pobawić i dodać czosnek, więcej przypraw, ba, nawet parmezan, ale to już trochę inna bajka. Tu głównym bohaterem jest tylko łosoś.
Makaron gotujemy wg instrukcji.
W międzyczasie na dużej patelni rozgrzewamy oliwę na średnim ogniu. Wrzucamy szalotkę i szklimy powoli, mieszając, bez rumienienia, ok. 5-8 minut. Dodajemy śmietanę, przecier, skórkę z cytryny, delikatnie solimy i pieprzymy. Można dodać kilka kropel cytryny. Podgrzewamy. Ściągamy z ognia.
Odcedzamy makaron, dodajemy do sosu śmietanowego. Na koniec wrzucamy pokrojonego łososia, mieszamy dokładnie. Posypujemy ziołami i serwujemy od razu.
Smacznego!
No Comments