The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Bardzo lubię omlety, bo są jak malarskie płótno – tło naszej wyobraźni. Dzisiejszy omlet Picassem nie będzie, ale smakowo to taki Kinkade – mało ambitny, ale gdzieś tam głęboko cieszy;-)
Tu siła tkwi w prostocie – delikatne brokuły wspaniale kontrastują z ostrością sera, a jajka otulają całość jak ulubiony koc w zimowy wieczór…oj, trochę tym Kinkade zaleciało, wracam na ziemię;-)
Omlet ten odkryłam w którymś z amerykańskich dajnerów, czyli jadłodajni – wołał me imię lejącym serem, którego było wręcz za dużo (nie wierzę, że to mówię!). Sam omlet obkarmiłby cała armię, bo taka już natura dajerów – ma być nieskomplikowanie, ale za to w dużych ilościach.
W domu spuściłam trochę z tonu i omlety robię z dwóch jajek, a nie z dwudziestu dwóch, a sera dodaję garść, a nie kopiec;-)
Tradycyjnie proporcje są luźne, można też pokusić się o inne warzywa!
Brokuły dzielimy na małe części, gotujemy we wrzącej wodzie przez 4 minuty, odcedzamy.
W międzyczasie rozbijamy jajka do średniej miseczki, wlewamy mleko, solimy i pieprzymy, całość dokładnie mieszamy.
Rozgrzewamy oliwę na małej patelni, na średnio wolnym ogniu. Wlewamy mieszankę jajeczną, po minucie podnosimy brzegi, by część jeszcze płynna spłynęła pod spód. Gdy całość ładnie się zsiądzie (ok. 3 – 4 minuty), posypujemy połowę omleta większą częścią startego sera. Po kilkunastu sekundach na serze układamy brokuły, posypujemy resztą sera. Przykrywamy delikatnie nieobłożoną częścią omleta. Lekko dociskamy. Podsmażamy jeszcze minutę, dwie, by ser ładnie się stopił. Przekładamy na talerz.
Serwujemy od razu.
Smacznego!
No Comments