The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Niech Was nie odstrasza ta mało wdzięczna nazwa, bo podejrzewam, że śmietnik Mikołaja to musi być skarbnica smakowitych resztek z niedomykających się prezentów! I tak na przykład nie zmieściły się w paczce precelki, więc do kosza, czekolada biała i mleczna, kolorowe M&Ms, ba, nawet pogniecione chipsy ziemniaczane w nim wylądowały;-) A z kosza do michy, z michy do piekarnika i polarnym ekspresem mamy całkiem zgrabne, kompletnie uzależniające ciasteczka.
PS Panowie byli zachwyceni, właśnie zostałam grzecznie(!) poproszona o kolejną partię tych cudeniek. W zamian obiecali odkurzyć;-)
Przepis pochodzi z bloga bakingchocolatess.com. Tłumaczę go dokładnie, choć składniki "śmietnika", czyli dodatki dosypywałam już po swojemu. Ten przepis wszystko wybaczy;-)
Rozgrzewamy piekarnik do 175C (ja rozgrzałam do 190C). 2 duże blachy wykładamy papierem do pieczenia.
W małej misce mieszamy mąkę, sodę i sól.
W dużej misce (lub mikserze) ucieramy dokładnie masło z cukrami, aż będzie lekkie i puszyste (3 minuty w mikserze). Dodajemy jajko, mieszamy dokładnie. Dodajemy mieszankę mączną, mieszamy dokładnie. Masa będzie bardzo gęsta. wsypujemy dodatki, łączymy.
Formujemy 16 kulek (można użyć łyżki do lodów lub do zup). Układamy na blachach, leciutko spłaszczamy. Można wierzch lekko udekorować dodatkowymi precelkami itp, posolić płatkami soli lub posypać kolorową posypką.
Wkładamy jedną blachę do piekarnika. Pieczemy ok 8 minut (ja tak z 10). Wyciągamy, po 3 minutach ściągamy ciasteczka na kratkę i studzimy. Oczywiście u mnie rzucili się na jeszcze gorące.
Smacznego!
Mega👍
Dziękuję!
👍