The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Powszechnie wiadomo, że od ciast to u mnie jest Bratowa. Wręcz jedna z drugą. Nie, nie Siostra (Monique, mimo wszystko całuję rączki!) – genów nie oszukasz. Dlatego też z pewną nieśmiałością zabieram się za pieczenie za każdym razem, gdy wymaga tego okazja (niedziela!, święto!, wykupili moje ulubione ciasto!).
Zazwyczaj trzymam się pewniaków (brownie!), ale ostatnio trochę się zapędziłam i szarpnęłam na, uwaga, ciasto z kruchym spodem, takim francuskim, maślanym. Jest on podstawą wielu przepisów, z których do tej pory rezygnowałam, bo gdzie ja i kruche, maślane. Ale nadchodzące Święto Dziękczynienia zobowiązuje – zrobiłam ciasto z orzechami pekan. O nim innym razem – wróćmy do spodu! Był tak łatwy w wykonaniu, że oniemiałam. Co więcej – udał się na medal. Był kruchy, delikatny i lekki. Rozochocona sukcesem postanowiłam zrobić tartę z orzechami włoskimi, bo chyba są w Polsce bardziej przystępne, niż „pekańczyki”;-)
Tarta była, co tu dużo mówić, pyszna. Intensywnie orzechowa, skąpana w delikatnym karmelowym sosie, posypana płatkami soli… nie przetrwała dnia. Wszystko mi wyjedli;-)
Przepis na spód pochodzi z bloga gimmesomeoven.com – jest prosty, tylko, na Boga, masło musi być zimne! Generalnie chodzi tu o to, by w surowym cieście pozostały kawałeczki masła, niestopione. Całe wykonanie spodu to po prostu walka z temperaturą, którą łatwo wygrać, nie rozcierając masła na śmierć;-)
Orzechy w karmelu wykonałam wg przepisu z NYTimes'a.
W dużej misce mieszamy mąkę, sól i cukier. Dodajemy zimne masło i szybko rozcieramy całość palcami, tak, aby powstały małe grudki. Ja robię to w robocie kuchennym. Pulsuję całość kilka razy – uwaga, łatwo przesadzić! Dodajemy wodę i łączymy całość – najpierw szpatułą, następnie szybko rękami. Ugniatamy kilka razy, by całość połączyła się tylko. Tworzymy kulkę, spłaszczamy, zawijamy w folię i odkładamy do lodówki na co najmniej godzinę.
Rozgrzewamy piekarnik do 200C. Wyciągamy ciasto z lodówki, odkładamy na ok 15 minut, by odtajało. Rozwałkowujemy na blacie lub stolnicy posypanej mąką, na 30 cm. Ciasto powinno być cienkie. Nawijamy na wałek i przekładamy do formy, w której będziemy piec tartę. Moja miała 23 cm, ale że zostało mi później masy orzechowej, radziłabym użyć większej (lub głębszej) formy.
Układamy ciasto w formie, ucinamy wystające resztki. Odstawiamy do lodówki na 15 minut. Rozgrzewamy piekarnik do 200C. Nakłuwamy powierzchnię tarty widelcem. Przykrywamy folią aluminiową, przykrywamy obciążnikami do pieczenia. Wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 15 minut. Ściągamy folię z ciężarkami i pieczemy ciasto kolejne 15 – 20 minut, na złoto.
Wyciągamy ciasto, studzimy, a w międzyczasie przygotowujemy masę orzechową.
W średnim ciężkim garnku topimy na średnim ogniu cukier z łyżką wody. Trzeba uzbroić się w cierpliwość – lepiej w niższej temperaturze, niż w wyższej. Gdy cukier się stopi gotujemy go, mieszając delikatnie, aż osiągnie piękny złoty kolor. Zmniejszamy ogień i dodajemy ostrożnie masło i śmietanę. Mieszamy, aż powstanie gładka masa. Można ją odrobinę posolić. Wrzucamy orzechy, mieszamy.
Wylewamy masę na upieczony spód, wygładzamy i chłodzimy przez co najmniej godzinę.
Posypujemy grubą solą i serwujemy.
Smacznego!
No Comments