The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Amerykanie przepadają za sałatką z tuńczyka. I oczywiście nie mówię o tuńczyku świeżym, bo to już wyższa półka i cenowo, i kulinarnie (dlatego kocham go na surowo, w tatarze, najlepiej z awokado). Nie, chodzi o zwykłego tuńczyka z puszki.
Zazwyczaj stawiam na pewniaka w postaci sałatki nicejskiej, z ziemniakami, fasolką szparagową i jajkami, bo tradycyjna sałatka z tuńczyka made in USA nie jest moją faworytą. Taka sklepowa albo restauracyjna jest zazwyczaj albo za sucha, albo tak bezceremonialnie, po amerykańsku, utopiona w majonezie. A wystarczy potraktować ją miłościwie, lekką ręką, a raczej łychą majonezową, za to cięższą racją warzyw i już rodzi nam się smaczne i zdrowe cudeńko.
Tradycyjnie proporcje są luźne, bo zależą od gustu – jedni lubią dużo majonezu, inni mniej (ja! ja!), jedni mniej ogóreczków, drudzy więcej (ja! ja!).
Pietruszkę można zastąpić koperkiem, albo pół na pół.
W średniej misce mieszamy tuńczyka z majonezem, dodajemy resztę składników, solimy i pieprzymy do smaku (moja sałatka stanowczo nie potrzebowała soli).
Chłodzimy.
Serwujemy z chrupkim pieczywem.
Smacznego!
No Comments