The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Gdyby zapytać moje Ptaszyny, czy zjedliby mielone, z miejsca wyrósłby las (a raczej zagajnik, bo czterech) rąk. Gdyby zapytać ich jakie, zgodnym chórem odparliby, że tylko Baby, czyli Babcine, polskie, z sosem pieczeniowym w dużych ilościach, podane z kaszą gryczaną i ewentualnie surówką, aczkolwiek z tą ostatnią niekoniecznie i niechętnie;-)
Ale Baba daleko (całuję rączki!), a moje kotlety się do jej nie umywają, więc postawiłam na pewniaki w postaci mielonych na modłę azjatycką.
Przepis pochodzi z seriouseats.com, strony, którą bardzo cenię za analityczne podejście do gotowania. Przepisy są zazwyczaj drobiazgowo sprawdzone i dopięte na ostatni guzik, dzięki czemu nie muszę ich przekombinowywać i dopieszczać. Tak, jak ten dzisiejszy.
Mieszanka wołowiny i wieprzowiny sprawia, że kotleciki są bajecznie miękkie, a sos do nich jest aromatyczny, słodko-kwaśny i bezproblemowo pyszny, taki pod publikę.
Palce lizać te mielone, palce lizać. Eleganckie, wyjściowe, na kęsa, ą ę;-) Normalnie Wersal!;-)
Przepis podaję bez większych zmian.
Jedna uwaga – u mnie cała porcja (25 małych kotlecików) wykarmiła trzech chłopa. Gdybym zrobiła dwa razy tyle, pewnie też by się rozeszły;-)
Rozgrzewamy piekarnik do 190C.
W dużej misce rozbijamy jajko, mieszamy z sosem Hoisin, sojowym, miodem i olejem sezamowym. Dodajemy imbir, czosnek, dymkę, bułkę tartą i pieprz i dokładnie mieszamy.
Dodajemy mięso i całość delikatnie łączymy (najlepiej rękoma). Nie miksujemy na śmierć, bo kotlety będą twarde.
Na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia formujemy kuleczki wielkości piłki golfowej. Powinno ich być ok. 25. Proponuję czynić to mokrymi rękami, co ułatwi lepienie.
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 15-20 min.
W międzyczasie w małym rondelku łączymy składniki sosu. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy, mieszając, na wolnym ogniu ok. 5 min, aż sos trochę zgęstnieje.
Po upieczeniu maczamy kotleciki w sosie, posypujemy dynką i sezamem i serwujemy, póki gorące.
Smacznego!
Sos sojowy … jasny czy ciemny?
Przepraszam za zwłokę, pewnie musztarda po obiedzie, ale zwykły japoński, czyli ciemny.