The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Przepisów na gulasze wołowe jest bez liku, ale ja zawsze sięgam po klasyk, czyli wołowina, czerwone winko, ewentualnie cebulka i marchew, może jeszcze jakiś grzybek…Aż tu nagle rebelia – nie chciało mi się po raz enty dusić mięsa na modłę boeuf bourguignon, zaczęłam więc buszować po internecie w poszukiwaniu odświeżającej alternatywy.
Nie musiałam szukać daleko – przepis Marka Bittmana, gotującego dla NYTimesa, na wołowinę w stylu japońskim, wołał me imię zachęcająco krótką i ogólnodostępną listą składników, a ostatecznie przekonały mnie wysokie noty czytelników.
Danie jest miło i orientalnie aromatyczne, elegancko stonowane, bez egzaltowanego powalania nozdrzy na łopatki. Delikatne jest, o, to jest chyba trafne określenie. Delikatne, a zarazem konkretne, pewnie za sprawą cytrusowej nuty w postaci skórki z cytryny i odrobiny soku jako kropka, a właściwie kropla nad i:-)
Przepis podaję niemal niezmieniony, choć dołączam niektóre sugestie czytelników, bo są trafne, sprawdziłam.
Danie można przyrządzić w piekarniku lub na kuchence. Jeśli wybieramy tę drugą opcję, gotujemy bardzo powoli, mieszając od czasu do czasu, aż mięso będzie niemal miękkie. Wtedy dodajemy warzywa, które powinny być gotowe w ok. 30 minut.
Rozgrzewamy piekarnik do 150C.
Wołowinę kroimy w 2 cm kostkę.
Rozgrzewamy dużą patelnię lub rondel (najlepiej nieprzywierającą) i podsmażamy wołowinę TYLKO z jednej strony, przez ok. 5 min, lub aż będzie ciemnobrązowa. Przekładamy do średniego żaroodpornego naczynia lub garnka (jeśli danie będziemy gotować na kuchence, a nie w piekarniku).
Na patelnię wlewamy wywar, gotujemy, zdrapując jakiekolwiek pozostałości po mięsie (u mnie nie było). Przelewamy do mięsa. Dodajemy sos sojowy, mirin, imbir, gwiazdki anyżu, cynamon i 1/2 łyżaczki pieprzu. Cytrynę obieramy i skórkę wrzucamy do mięsa.
Przykrywamy naczynie (lub garnek) i wkładamy do rozgrzanego piekarnika.
Pieczemy przez ok. 2 godziny. Gdy mięso będzie prawie miękkie, dodajemy warzywa. Mieszamy, przykrywamy i pieczemy jeszcze 20 – 30 min., do miękkości. Uwaga, dynię łatwo rozgotować, bataty też!
Obraną cytrynę wyciskamy. Gotową wołowinę doprawiamy solą, jeśli to potrzebne, oraz sokiem z cytryny. Przepis mówi, żeby wlać sok z całej cytryny, ale dla mnie było trochę za kwaśno, więc wlałam połowę.
Serwujemy z ryżem.
Smacznego!
No Comments