The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Kukurydza zawsze kojarzyła mi się ze ścianą puszek w supermarkecie. Dlatego też po przeprowadzce do Stanów bardzo entuzjastycznie podeszłam do swieżej kukurydzy prosto z kolby. Szybko przekonała się do niej cała moja rodzina i jest to chyba najczęściej zamawiany letni dodatek, gdy przylatują goście z Polski.
Przyrządzić ją można na miliony sposobów; u mnie zazwyczaj wjeżdża na stół jeszcze na kolbie, gotowana i gotowa do ogryzania, albo okrojona, lekko podsmażona na maśle i posypana górą świeżych ziół. Jednak gdy zaczynają opadać pierwsze liście z drzew i, jakbym nie próbowała, nie jestem w stanie dłużej oszukiwać siebie i swoich, że lato wciąż jeszcze trwa, biegnę do sklepu po ostatnie kolby i robię zupę. Jest ona letnio chrupiąca, ale już jesiennie rozgrzewająca.
Zupa może być lekka lub super pożywna, jeśli zmienimy proporcje mleka i śmietany. Ja robię pod moich Panów, więc dodaję dużo kremówki. Nie okłamujmy się – im więcej procentów (tłuszczu, oczywiście) tym smaczniej:-)
Wegetarianie – wystarczy pominąć kiełbasę i ta zupa też może być Wasza!
W dużym garnku przysmażamy kiełbasę przez ok 5 -7 min, aż będzie lekko przypieczona. Ściągamy z garnka, wlewamy oliwę, wrzucamy cebulę i por, mieszamy i przysmażamy powoli, aż cebula się zeszkli, ok 5 minut.
Dodajemy kukurydzę i tymianek, przysmażamy intensywnie przez minutę lub dwie, następnie wrzucamy resztę warzyw, cayenne, wlewamy mleko, doprowadzamy do wrzenia, przykrywamy, zmniejszamy ogień i gotujemy do miękkości na wolnym ogniu, ok 15-20 min.
Gdy warzywa będą miękkie, wlewamy śmietanę. Solimy i pieprzymy. Dodajemy podsmażoną kiełabsę. Doprowadzamy do wrzenia. Jeśli zupa jest za gęsta, rozcieńczamy wodą.
Doprawiamy do smaku i serwujemy posypując porcje pietruszką.
Smacznego!
No Comments