The argument in favor of using filler text goes something like this: If you use real content in the Consulting Process, anytime you reach a review point you’ll end up reviewing and negotiating the content itself and not the design.
Consultation
Jak ja lubię jajka! W każdej postaci, nawet takie obiadowe, w trudnym do zdefiniowania i pokochania sosie, na stołówce w podstawówce mi smakowały. A już wielkanocna pasta jajeczna z chrzanem (też ukłon w stronę dzieciństwa) nie ma sobie równych. Chętnie sięgnęłam więc w Stanach po prostą sałatkę jajeczną, którą namiętnie je się w porze lunchu, albo samą, albo w kanapce. Ku mojemu rozczarowaniu jajeczne sałatki ze sklepu mogą być bardzo jałowe. Podejrzewam, że jajka w takich kupnych sałatkach są gotowane do niemożliwości, przez co mają wysoce gumową konsystencję, do tego są zazwyczaj niedosolone i niedoprawione, więc nawet rzeka majonezu tu nie pomoże.
Hańba, bo przecież wystarczy odrobina sympatii do poczciwego jajka (i odrobina majonezu) i sprawa załatwiona – mamy pyszne danie. Ok, nie zaszkodzi trochę cebulki i selera naciowego, który dodaje całości chrupkiego pazura. I estragon – zioło nader charakterne – tu idealnie się wkomponowuje. W szybki i prosty sposób mamy pyszne i pożywne danie, którego nie sposób nie lubić!
Jak już wspomniałam sałatka wspaniale spisuje się w kanapce, z liściem sałaty, plasterkiem szynki, rzodkiewką, itd, itp.
Jeśli nie jesteście fanami estragonu, można go spokojnie zastąpić moją miłością trybulą lub szczypiorkiem.
Gotujemy jajka na twardo. Oto super, najlepszy na świecie, rewelacyjny, medalowy, sposób na gotowanie jajek, które się potem łatwo obierają. Jajka, które trzymamy najpierw przez parę godzin w pokojowej temperaturze, wrzucamy (bardzo bardzo delikatnie) do dużego gara z wrzącą wodą. Nastawiamy minutnik na 10 minut, gotujemy jajka delikatnie. Ale gotujemy:-) Odcedzamy i natychmiast wrzucamy do miski z zimną wodą i lodem. Chłodzimy jajka przez conajmniej 15 minut. Obieramy szybko i bez męki, o czym może zaświadczyć Bro, któremu zostało powierzone to zaszczytne zadanie w ostatni weekend. Uwinął się w try miga;-)
Jajka kroimy w centymetrową kosteczkę. Mieszamy z cebulą, selerem, majonezem i estragonem. Solimy i pieprzymy do smaku.
Prawda, że proste?
Smacznego!
No Comments