Ta zupa to moja obsesja. Generalnie przepadam za roślinami strączkowymi, bo dobra grochówka nie jest zła, ale tutaj soczewicy towarzyszy mleczko kokosowe w akompaniamencie indyjskich przypraw, co sprawia, że całość jest jak ciepła, puchowa pierzyna w siarczyście mroźną noc (a ziąb u nas jakich okolica dawno nie widziała!). Do tego samo zdrowie, bo i główna […]
