Wracam na chwilę z (wirtualnej) Azji, bo chodzi za mną brokułowa quiche i spokoju nie daje. Jadałam ją regularnie, gdy mieszkałam wieki temu we Francji, ale spód zawsze, ale to zawsze był gotowcem, a tu w Stanach sklepowe ciasta francuskie są trochę jałowe. Zachęcona moimi zupełnie nieoczekiwanymi sukcesami na polu wypieków, postanowiłam wyrobić ciasto sama, […]







