U nas z rybami to jest trochę w kratkę. Jeden lubi bardzo, drugi średnio, a trzeci inaczej, czyli kategorycznie nie. Nieźle się muszę nagimnastykować, żeby jednak od czasu do czasu wszyscy mi je zgodnie zjedli, dlatego też żadna tam ryba na parze nie wchodzi w grę. Natomiast zdecydowanym faworytem jest brytyjski klasyk fish & chips, […]




