Gorąc taki, że nie chce mi się bujać piekarnika. Ale zjadłoby się coś słodkiego, a że lokalnych truskawek w bród, aż grzech nie ożenić ich z jakimś ciastem…Padło na sernik, bo bardzo mu i truskawkom po drodze. Obiło mi się o uszy określenie sernik na zimno, a że ze mnie cukiernicza ignorantka, nigdy nie wnikałam […]





