Mam tego dość – nie będę rozmawiać przez telefon z własną Matką (Babs, całuję rączki!), dopóki nie skończy się w Polsce sezon grzybowy. Bo ile można słuchać o kurkach, koźlakach, półkach uginających się od słoików z marynowanymi podgrzybkami, o suszonych prawdziwkach nie wspomnę. Ba, nawet ostatnio wbiła mi nóż prosto w serce opisując, jakie przepiękne […]









