Za oknem wiosna (choć na wsi w weekend padał grad, a przez chwilę nawet śnieg!), wszędzie zielono, więc u mnie w kuchni obowiązkowo też, ku nieuciesze moich Panów, dla których mogłoby być zimowo-serowo przez 12 miesięcy w roku. Postanowiłam iść za trendem amerykańskich „meatless Mondays”, czyli bezmięsnych poniedziałków i zrobiłam wegetariańską kolację. Sięgnęłam oczywiście po […]









